Centrum Analizy Inwestycyjnych Sp z o.o.

milena
jak sobie przypomne zeszly rok, to do dzisiaj mnie telepie, bo wtedy myslalam ze w koncu cos mi sie w zyciu ulozy i ze moze uda sie troche odlozyc na spokojniejsze zycie, a skonczylo sie tak, ze zostalam bez oszczednosci i z poczuciem, ze ktos mnie po prostu zrobil jak dziecko, bo wszystko zaczelo sie od rozmowy i od tego calego RMK Capital AG i strony rmkcapitalag.com, gdzie na poczatku wszystko wygladalo niby normalnie, ludzie byli mili, oddzwaniali, tlumaczyli, opowiadali o inwestycjach i czlowiek glupi myslal, ze trafila sie okazja, o ktorej inni tylko marza, a ja naprawde uwierzylam, bo oni tak gadali, jakby byli starymi znajomymi i jakby chcieli mi pomoc, a nie wyciagnac ostatnie pieniadze. na poczatku wplacilam niewielka kwote, bo balam sie ryzykowac, ale zaraz mi pokazali jakies cyferki na koncie, wykresy, zyski i zaczelo sie gadanie, ze szkoda nie wykorzystac okazji, bo podobno rynek jest idealny i ze teraz to nawet zwykla kobieta moze zarabiac tak jak bogaci ludzie, no i jak glupia dalam sie na to nabrac, bo myslalam sobie, ze moze w koncu cos mi wyjdzie, a nie ciagle tylko rachunki, kredyty i kombinowanie od pierwszego do pierwszego. potem zaczely sie kolejne telefony i kolejne rozmowy, a oni ciagle mowili, ze jeszcze chwila i wszystko wystrzeli, ze trzeba tylko dolozyc srodki, bo podobno to jest zabezpieczenie, potem byla mowa o jakims podatku, potem o prowizji i jeszcze o czyms innym, a ja juz bylam tak zakrecona tym wszystkim, ze nawet nie wiedzialam kiedy przestalam myslec racjonalnie i zaczelam robic wszystko, co mi mowili, bo balam sie, ze jak nie wykonam ich instrukcji, to wszystko przepadnie. najgorsze przyszlo wtedy, kiedy chcialam wyplacic pieniadze, bo nagle zaczelo sie kombinowanie, przekladanie terminow, jakies tlumaczenia, ze jeszcze trzeba cos aktywowac, jeszcze cos odblokowac i wtedy pierwszy raz pomyslalam sobie, ze cos tu smierdzi i ze chyba zostalam zwyczajnie wykiwana, ale czlowiek nie chcial sam przed soba przyznac, ze dal sie tak podejsc i jeszcze przez kilka dni mialam nadzieje, ze moze to jakies nieporozumienie. jak w koncu dotarlo do mnie, ze pieniedzy nie ma i nikt nie zamierza mi ich oddac, to siedzialam i plakalam jak dziecko, bo czulam sie jak ostatnia idiotka, bylo mi zwyczajnie wstyd przed rodzina, przed znajomymi i sama przed soba, bo przeciez tyle sie mowi o oszustach, tyle ludzi ostrzega, a mimo to czlowiek mysli, ze jego cos takiego nie spotka. potem zaczelam szukac pomocy i wtedy dopiero zobaczylam, ile roznych firm obiecuje cuda, bo jedni chcieli ogromne pieniadze jeszcze zanim cokolwiek sprawdzili, inni opowiadali bajki, ze wszystko odzyskaja w miesiac, jeszcze inni straszyli, ze jak od razu nie zaplace wielkich zaliczek, to juz po sprawie i wtedy sobie pomyslalam, ze dosc tego, bo nie mam zamiaru drugi raz dac sie naciagnac. w koncu trafilam na prawnikow i spokojnie mi wytlumaczono, ze najpierw trzeba sprawdzic dokumenty, przeanalizowac wszystko i dopiero wtedy powiedziec uczciwie, czy taka sprawa ma sens i czego mozna sie spodziewac, nikt nie obiecywal cudow, nikt nie wciskal bajek, tylko od razu powiedzieli, ze to moze potrwac dlugo, ze trzeba uzbroic sie w cierpliwosc i ze nie kazda sprawa konczy sie sukcesem, ale przynajmniej wiedzialam, na czym stoje. skontaktowałam się z prawnikiem tu II-696–718–446-II, w sumie to nawet nie sama znalazłam kontakt, tyko policjantka co przyjmowala ode mnie zgloszenie, podpowiedziala zeby sie z nimi skontaktowac i zostawila mi ich namiar. cale szczescie, bo chyba byloby strasznie zle teraz, gdyby nie oni. dzisiaj wiem jedno, jak ktos obiecuje latwe pieniadze i gada jak najlepszy kumpel, to trzeba trzy razy pomyslec, bo pozniej zostaje tylko zal, nerwy i pytanie, jak mozna bylo byc tak naiwnym, dlatego jezeli ktos mial podobna historie, to warto spokojnie wszystko przeanalizowac i najpierw sprawdzic, czy w ogole istnieja podstawy do dalszych dzialan, a nie placic kolejnym cudotworcom, ktorzy obiecuja zlote gory. a ci ktorzy tez szukaja o nich informacji, o tych oszukanczych pseudo maklerach czy brokerach za ktorych sie podaja, to znaczy ze klopoty macie takie jak ja mialam. skorzystajcie z numeru do pana mecenasa. konkretny facet, bedzie podchodzil do tematu pewnie oficjalnie, jak u mnie, ale tez nie bedzie nieuczuly, bedzie chcial pomoc, to da sie odczuc, ze mu zalezy,
- Przydatna
- Nieprzydatna
- Udostępnij